Cześć!

Bardzo często spotykam się ze stwierdzeniem “chciał(a)bym móc korzystać z surowców i półproduktów kosmetycznych ale nie wiem co z czym łączyć ani od czego zacząć”. Moim zdaniem najprostszym sposobem na rozpoczęcie przygody z przygotowaniem domowych kosmetyków jest dodawanie surowców do produktów, które macie już w swoich łazienkach i toaletkach. W ten sposób poznacie ich konsystencję, działanie, zobaczycie jak łączą się z waszymi kosmetykami, jak zmieniają ich właściwości. To bardzo dobry i bezpieczny pierwszy krok w stronę naturalnej pielęgnacji. Dziś “biorę na warsztat” żel hialuronowy, o którego doskonałych właściwościach nawilżających, łagodzących i przeciwzmarszczkowych słyszał chyba każdy, ale nie każdy wie jak go stosować. Moje sposoby są banalnie proste, nie wymagają żadnych specjalistycznych narzędzi i miarek, no i być może zachęcą Was do dalszego eksperymentowania. A dodatkową zachętą niech będzie fakt, że żel hialuronowy działa jak “booster” – wzmacnia i podnosi działanie Waszych kosmetyków, więc ich efekty też będą lepiej widoczne. To co, czujecie się skuszeni? 🙂

Sposób 1: Żel hialuronowy na ciało

Mój ulubiony sposób to mieszanie żelu hialuronowego z oliwką do ciała w stosunku 1:1. Po prostu wylewam porcję żelu na zagłębienie dłoni i dolewam mniej więcej tyle samo oliwki. Następnie mieszam te dwie substancje ze sobą między palcami i nakładam jak zwykle. Żel hialuronowy sprawia, że oliwka staje się lżejsza, szybko się wchłania a skóra zyskuje przyjemny i zdrowy blask. Uwielbiam ten patent zwłaszcza latem, gdy pod wpływem upału i słońca skóra często się podrażnia i błyskawicznie traci wilgoć. No i nie muszę długo czekać aby się ubrać. Latem dodaję czasem jeszcze odrobinę mojego ulubionego rozświetlacza z Lovely, który wcześniej kruszę – w ten sposób mam doskonały domowy kosmetyk z drobinkami, podkreślający opaleniznę. Doskonały na nogi, ramiona i dekolt! Musicie spróbować 🙂 Żel hialuronowy możecie z powodzeniem dodawać również do porcji ulubionych balsamów czy maseł do ciała.

Sposób 2: Żel hialuronowy na twarz

Zanim pierwszy raz spróbowałam samodzielnie ukręcić swoje własne toniki, dodawałam porcję żelu hialuronowego do gotowych produktów. W ten sposób wzmacniałam ich właściwości nawilżające i kojące. Żel hialuronowy doskonale łączy się z płynami, dodawałam więc około łyżki stołowej na butelkę toniku i wstrząsałam, aż konsystencja stawała się jednolita.

Dodawałam też odrobinę żelu do kremu do twarzy, w proporcji 1:2. Efekt? Skóra nie tylko lepiej nawilżona i ukojona, ale też bardziej napięta i jędrna. Żel hialuronowy ma także działanie przeciwzmarszczkowe i nie jest komedogenny, więc nie musicie obawiać się zatkanych porów i wyprysków.

Jednak mój ulubiony patent na żel hialuronowy na twarz to dodawanie go do domowych maseczek, zwłaszcza tych z glinką, czy algami, które lubią zasychać na twarzy a wtedy wiadomo – podrażnienie murowane. Przygotowując maseczkę po prostu nieco redukuję ilość wody i zastępuję ją łyżeczką żelu. Następnie mieszam wszystko aż do uzyskania jednolitej konsystencji i nakładam jak zwykle. W ten sposób maseczka nie tylko dodatkowo nawilża, ale przede wszystkim nie zasycha już na twarzy. Problem podrażnień rozwiązany, a ja mogę cieszyć się z dobroczynnych właściwości glinek i alg 🙂 Brawo ja!

Sposób 3: Żel hialuronowy na włosy

Przy podrażnionej skórze głowy często sięgam po czysty żel hialuronowy i wcieram go w skórę głowy tuż po umyciu włosów. W ten sposób nie tylko koję skórę ale i wzmacniam włosy. Bardzo lubię też nakładać czysty żel na wilgotne końcówki – są one dzięki temu dużo bardziej miękkie, nawilżone i pięknie się błyszczą. Jeśli mam akurat jakiś olejek na końcówki, mieszam żel 1:1 z olejkiem i również nakładam na końce włosów. W obu przypadkach włosy świetnie reagują na taką pielęgnację a przy tym nie są ani trochę obciążone i oklapnięte.

Polecam także dodawanie porcji żelu do porcji maski na włosy, w stosunku 1:2. Dzięki temu Wasze włosy będą gładsze, bardziej miękkie i błyszczące.

Jak widzicie, żel hialuronowy to bardzo wszechstronny kosmetyk, który wzbogaci działanie praktycznie każdego Waszego kosmetyku. Nie ma co się obawiać, że możecie przesadzić ze stężeniem, gdyż można go stosować nawet solo, bez dodatku innych produktów. Należy jednak pamiętać, aby nie nakładać go w czystej postaci na suchą skórę, gdyż możecie osiągnąć efekt odwrotny od zamierzonego, czyli przesuszenie. Jako domieszka do innych kosmetyków zachowuje się jak dodatkowy składnik i tu nie ma obaw przed stosowaniem go “na sucho”. Na rynku jest wiele dostępnych stężeń, jednak najpopularniejsze żele hialuronowe to te między 1% a 3% i sama tylko takich używam.

Dajcie znać, czy spróbowaliście któregoś z moich sposobów. A może sami już od dawna stosujecie ten produkt i chcecie się podzielić Waszymi patentami? Czekam na Wasze patenty 🙂

Serdeczności!